Proces norymberski był legalny, oparty na prawie narodów, choć prowadzony zgodnie z procedurą anglosaską. Początkowo przedstawiciele „zwycięskich” mocarstw nie potrafili zgodzić się nie tylko co do charakteru procesu, ale ogólnie odnośnie do jego celowości. Związek Radziecki chciał procesu oraz surowego ukarania sprawcówJ. Heydecker, J. Leeb: Trzecia Rzesza w świetle Norymbergi. Bilans tysiąca lat, Warszawa 1979. S. 105.. Francja i Wielka Brytania były niechętne procesowi i wysunęły nawet tzw. „Plan Napoleona”, według którego zbrodniarze mieli być wygnani na samotną wyspę (tak jak w przeszłości Napoleon Bonaparte na wyspę św. Heleny). Z kolei Stany Zjednoczone opowiadały się za prowadzeniem procesu. Wspólne stanowisko pomógł wypracować sędzia amerykańskiego Sądu Najwyższego Robert Houghwout Jackson, który podjął się misji zleconej przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Harry’ego Trumana. Ostateczne decyzje podjęto na konferencji w Londynie, trwającej od 26 czerwca 1945 r. Pomimo początkowej rozbieżności zdań, ustalono, że przedmiotem procesu będą naruszenia aktów prawa międzynarodowego, które zostały wyraźnie określone w statucie trybunału. Na konferencji londyńskiej 8 sierpnia 1945 r.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.