Lockwood powiadomił o zajściu dowódcę Floty Pacyfiku admirała Chestera Nimitza oraz najwyższego wojskowego dowódcę US Navy, szefa operacji morskich adm. Ernesta Kinga, oraz rozkazał Loughinowi i Klinkerowi przeszukiwanie rejonu w poszukiwaniu dalszych ocalałych z Awa Maru.

Gdy admirał King otrzymał wiadomość od dowódcy okrętów podwodnych Floty Pacyfiku, zareagował z typowym dla siebie chłodem i szorstkością. Wysłał w Lockwoodowi wiadomość radiową o treści:

Sąd wojenny W miejscu zatopienia Awa Maru, ani Loughin ani Klinker nie mogli znaleźć więcej rozbitków. Cała załoga oraz 1700 pasażerów najwyraźniej utonęli. Gdy jednak oba okręty podwodne pływały w okolicy między szczątkami, ich załogi naliczyły około 400 pływających po powierzchni bel surowego kauczuku. Loughin wyciągnął z wody i umieścił pod pokładem 4 z nich, po czym z ciężkim sercem wziął kurs na Saipan. W drodze Greenfish otrzymał przekaz radiowy o pilotach którzy zostali zestrzeleni w jego okolicy. Schodząc więc z kursu, Loughin odnalazł w gumowej łodzi 13 ludzi - załogę wielkiego samolotu patrolowego marynarki, która spędziła w niej niemal cztery dni. Po wzięciu ich pod pokład, Queenfish udał się na Guam, gdzie przybył 12 kwietnia, w dniu śmierci prezydenta Franklina Roosevelta.