materii nieożywionej) i ekofaktów (byty biologiczne). Jak podkreśla Ewa Domańska, nie jest im jednakże przypisywana właściwa bytom ludzkim intencjonalność działania, a chodzi raczej o zwrócenie uwagi na fakt, że zmiany w rzeczywistości są efektem procesów i kooperacji różnego rodzaju podmiotów sprawczych. Pytanie o sprawstwo należy więc, jej zdaniem, rozpocząć od pytania o to, kto uczestniczy w danym działaniu.
Istotny jest kontekst projektu socjologii krytycznej Bruno Latoura, nauki śledzącej różnego rodzaju związki i budowanie się tych związków między elementami, które przed powstaniem tych związków nie były społeczne. Proponuje zastąpić pojęcie społeczności, pojęciem kolektywu (ang. collective), terminem, który podkreślałby współbytowanie bytów ludzkich i nie-ludzkich. Zdaniem Latoura, rozumienie działania w kategorii intencjonalności wskazuje na sprawstwo człowieka, stanowi ograniczenie, ponieważ jego zdaniem również artefakty i ekofakty powinny mieć status aktorów – aktywnych podmiotów sprawczych. Pisząc o sprawstwie bytów nie-ludzkich, Latour posługuje się metaforą teatru.