Z drugiej strony analizy wielu współczesnych organizacji marksistowskich wskazują na dalszy ciąg walki klas w tradycyjnym rozumieniu, z tą różnicą, iż konflikt interesów między siłą roboczą a wielkim kapitałem może być na różne sposoby kamuflowany, zwłaszcza w krajach rozwiniętych z silnym sektorem usługowym. Wskazują one na to, że w wielu regionach świata sytuacja robotników nie zmieniła się w porównaniu z XIX wiekiem, zaś wykorzystywanie cudzej pracy do zdobywania fortuny jest nadal powszechną praktyką. Tego typu analizy prezentuje przede wszystkim Międzynarodowa Tendencja Marksistowska.

Krytyka Termin "walka klas" krytykowany jest przez większość organizacji niesocjalisycznych. Zdaniem nacjonalistów różnej maści spory między pracownikiem a pracodawcą są jedynie konfliktem interesów, a samo określenie tego zjawiska "walką klas" jest przesadne. Innym argumentem przeciwników tego terminu jest rzekome używanie go do rozbijania jedności narodu. Poglądy takie reprezentował w Polsce Roman Dmowski oraz endecja.

Określenie to krytykowane jest również przez część społeczności za związek z komunizmem, będąc elementem propagandy tego ustroju.