większą tolerancją bólu, wyostrzonymi zmysłami, brakiem „zmysłu moralnego” (niezdolnością do osądu moralnego, wadami moralnymi, impulsywnością i brakiem kontroli), niezdolnością do myślenia abstrakcyjnego. Przestępców można też było rozpoznać po innych oznakach, np. używaniu slangu przestępczego czy tatuażach. Z czasem (w ostatniej edycji Człowieka-zbrodniarza) obok wrodzonych „cech atawistycznych” zaczął podkreślać rolę cech chorobowych i degeneracyjnych w mózgu, przede wszystkim epilepsji, która miała być naczelnym czynnikiem wzmacniającym rozwój skłonności przestępczych.

Z kolei przestępcy okazjonalni nie wyróżniają się żadnymi cechami atawistycznymi czy degeneracyjnymi. Nie popełniają też przestępstw z wewnętrznych przyczyn, lecz zewnętrznych czynników okazjonalnych. Pseudo-przestępcy popełniają przestępstwa w sposób niezawiniony, lub popełniają czyny, które choć prawnie uznawane za przestępstwa, nie są jednak zachowaniami dewiacyjnymi. Jako przykład podawał czyny popełnione w obronie honoru czy rodziny, które nie naruszały porządku społecznego i powszechnego poczucia moralnego. Kriminaloidzi popełniają przestępstwa wskutek sprzyjających okoliczności do jego popełnienia. Można u nich zaobserwować niektóre cechy atawistyczne, choć w mniejszym natężeniu niż u urodzonych przestępców.