Już podczas walk w 1940 i 1941 niektórzy włoscy oficerowie zaczęli stosować taktykę wojny podjazdowej w stosunku do jednostek i posterunków brytyjskich, zwłaszcza przy użyciu oddziałów złożonych w większości z ludności tubylczej. Używano przy tym zarówno jednostek piechoty jak i kawalerii. Szczególnie dała się we znaki siłom brytyjskim Grupa Kawalerii Amhara dowodzona przez porucznika Amedeo Guilleta. Jego niezwykle ryzykowny sposób prowadzenia walki poprzez śmiałe rajdy na pozycje i konwoje przeciwnika, który przynosił jednak spore sukcesy, spowodował nadanie mu pseudonimu Diabelski Dowódca. Także podczas alianckiej ofensywy niektóre odcięte od głównych sił grupy żołnierzy przechodziły do nieregularnych działań w celu przebicia się przez brytyjskie linie.
Po upadku Gonderu na wolności nadal pozostawały niedobitki włoskich oddziałów. Znaczna część żołnierzy, nie zważając na oficjalny akt kapitulacji podpisany przez Nasiego, postanowiła kontynuować walkę, w nadziei na zwycięstwo w Afryce Północnej sił państw Osi dowodzonych przez Erwina Rommla, które pozwoliłoby odzyskać utracone kolonie. W konspiracji i walce brali udział również cywile i agenci wywiadu.