thumb|left|Podobnych łodzi używali erytrejscy żeglarze kapitana Francesco de Martiniego, którzy utrudniali działania Royal Navy Nie tylko żołnierze z wcześniejszych jednostek liniowych zaangażowali się w działalność przeciw okupantom włoskich kolonii. Z bronią w ręku lub w konspiracji nadal działali na tych terenach agenci wywiadu, jak i cywile, którzy nie pogodzili się z przegraną. W styczniu 1942 Francesco de Martini, kapitan Servizio Informazioni Militari (ówczesny włoski wywiad wojskowy, odpowiednik niemieckiej Abwehry), wysadził magazyn amunicji w Massaua w Erytrei. Następnie, po ucieczce z niewoli, w Jemenie zorganizował on grupę składającą się z erytrejskich żeglarzy wykorzystujących małe łodzie zwane sambuco, w celu obserwacji ruchów Royal Navy na akwenie Morza Czerwonego. Otrzymywane od nich informacje na temat posunięć brytyjskiej marynarki przekazywał za pomocą radiostacji do Rzymu. Z ich pomocą dokonywał również sabotażu na wybrzeżu i ataków na przybrzeżną żeglugę. Trwało to do sierpnia, kiedy został pochwycony na morzu przez brytyjskich komandosów. Natomiast w tym samym miesiącu Rosa Dainelli, lekarka zaangażowana w działalność Frontu Oporu, przedostała się na teren głównego składu amunicji brytyjskiej armii w Addis Abebie.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Włoski ruch oporu w Afryce Wschodniej · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.