W tym domu dokonywał morderstw, tam też z czasem zaczął ukrywać zwłoki swoich ofiar.

Proces i wyrok W marcu 1944 sąsiedzi Petiota zawiadomili policję zaniepokojeni gęstym dymem, wydobywającym się z komina jego domu. Policja i straż pożarna wkroczyli do mieszkania, gdzie w palenisku znaleźli ludzkie szczątki, a w kuchni stół na którym zabójca kroił swoje ofiary. W domu i wokół niego znaleziono 26 ciał ofiar. Kiedy Petiot wreszcie przyjechał do domu na rowerze, tłumaczył policjantom, że ciała należą do Niemców zlikwidowanych przez ruch oporu. Policjanci początkowo uwierzyli w wersję wydarzeń przedstawioną przez Petiota. Dalsze dochodzenie podawało w wątpliwość zeznania Petiota. Został aresztowany 31 października 1944 na stacji metra. W czasie procesu oskarżony bronił się, twierdząc że ciała znalezione w jego domu to kolaboranci zlikwidowani przez ruch oporu. Sąd w Paryżu skazał zabójcę na karę śmierci. Został zgilotynowany w 1946 roku.