Robotnicy Przemysłowi Świata znaleźli wielu członków wśród wczesnych zwolenników Debsa i De Leona.
Ruch socjalistyczny był w stanie zdominować ruch związkowy. Korporacje nie chcąc rezygnować z przywilejów i zysków, podjął kroki przeciwko strajkującym, zatrudniając łamistrajków, jednocześnie naciskając na rząd do użycia przeciwko robotnikom zbrojnych milicji. W ten sposób w Stanach Zjednoczonych doszło do brutalnych pacyfikacji strajkujących pracowników. Gdy w maju 1896, Rycerze Pracy demonstrowali na Haymarket Square w Chicago, żądając ośmiogodzinnego dnia pracy we wszystkich branżach, na miejsce przyjechała policja. W czasie zamieszania nieznana osoba rzuciła bombę w tłum, zabijając jedną osobę i ranić kilka innych. Wydarzenie to było pretekstem do zatrzymania siedmiu działaczy anarchistycznych, którzy zostali następnie skazani na śmierć, mimo braku dowodów na ich udział w zamieszkach.