Postmem jest zupełnym przeciwieństwem – jest połączeniem obrazu i tekstu, których zestawienie nie ma mieć żadnych symbolicznych odniesień. Stworzenie takiej kompozycji nie jest wbrew pozorom zadaniem łatwym. Wieloznaczność języka, możliwości różnej jego interpretacji sprawiają, że ciężko o znalezienie neutralnych sformułowań, które dodatkowo zilustrowane muszą być zdjęciem nieuruchamiającym dodatkowych sensów. W prototypowym memie chodziło o stworzenie jak najbardziej złożonej struktury semantycznej, z wielopoziomowymi odwołaniami. Postmem ma być najprostszą z możliwych konstrukcji, ma zestawiać ze sobą domeny, które generują niewielką, możliwie najmniejszą, ilość amalgamatów w obrębie własnej struktury.
W postmemach obraz i tekst uszczegóławiają się w tym samym stopniu (relacja apozycji), co oznacza, że wskazują na ten sam przedmiot konceptualizacji.
Postmem ma być tak neutralny, jak tylko pozwala na to natura języka. Gra ta nie oznacza jednak spadku zainteresowania memem i możliwości komunikacyjnych, jakie niesie. Jest to jedynie próba testowania jego minimalnych możliwości, dekompozycja, której celem jest lepsze zrozumienie istoty memu.