Sympatycy historii i architektury podkreślali, że jest to celowe działanie właściciela, który prowadzi do zniszczenia budynku, chcąc w ten sposób doprowadzić do jego rozbiórkiArtykuł Jerzego S. Majewskiego „Niszczą zabytkową willę. Sprawa do prokuratury” (opublikowano 13.06.2011).

W połowie 2011 r. stowarzyszenie MOKO – Akcja 1 zorganizowało obok opuszczonej willi święto dla mieszkańców dzielnicy, podczas którego sadzono kwiaty wokół zaniedbanego budynku, a w oknach zawieszono portrety przedwojennego właściciela Arpada Chowańczaka.

Pod koniec 2012 r. willa zyskała nowego właściciela – spółkę AP Projekty z Konstancina-Jeziorny, należącą do Andrzeja Piliszka – szefa firmy deweloperskiej Myoni, znanej z budowy apartamentowców w Warszawie i Gdyni, który zapewnił iż przywróci jej przedwojenny blask. Teren został ogrodzony, oczyszczony z krzaków, podlega stałej ochronie, a sam budynek wewnątrz został zabezpieczony przez drewniane stemple podpierające przepalone stropy budynku. Andrzej Pliszak deklaruje, że planuje odnowić willę i zamieszkać w niej, a na sąsiednich działkach zbudować cztery dwupiętrowe wille z podziemnymi garażami.