Nigdy nie był wyposażony w silnik.

Po kapitulacji III Rzeszy został w roku 1945 celowo zatopiony w Świnoujściu, przez Niemców wysiedlanych z „Ziem Odzyskanych” na podstawie postanowień konferencji poczdamskiej. W kwietniu 1946 r. wrak – bez masztów i olinowania – zakupił od Rosjan (w Świnoujściu znajdowała się jedna z baz garnizonów radzieckich) kpt. Kazimierz Haska. Według relacji Piotra Owczarskiego został zakupiony za butelkę samogonu. Równocześnie zakupiono w Świnoujściu mało używany maszt do „setki”, który kosztował więcej od kadłuba. Z terenu poniemieckiego Jacht Klubu (później – stocznia jachtowa) wrak przeholowano – barką motorową „Warszawa” – do Szczecina (Urząd Likwidacyjny ocenił jego wartość na 20 tys. ówczesnych złotych). Został początkowo przydzielony Oficerskiemu Jacht Klubowi (Oddział Morski w Szczecinie), a w 1950 r. przejęty przez Sekcję Żeglarską AZS i – po remoncie (dokonanym przez członków AZS) – zwodowany 21 kwietnia 1951 roku.

„Witeź II” pływał jako slup (50 m² żagli) do roku 1953, gdy został wyposażony w drugi maszt i nowy takielunek (56 m² żagli) – przebudowany na kecz sztakslowy. Projektant przebudowy, Ziemowit Ostrowski, wzorował się na konstrukcji jachtu „Saturn” z Jastarni.