Pozorne uderzenia na nią wykonała 5 DPanc, jednak kiedy została zatrzymana, siły główne 5 DPanc zaatakowały pozycje pod Pszczyną obsadzone przez 6 DP (dowódca gen. Bernard Mond) (150-200 czołgów zmiażdżyło 5 batalion 22 pp), rozbita została też artyleria 6 DP. Mimo oporu i kontrataków polskich, Niemcy przełamali obronę i wdarli się w głąb ugrupowania Armii.
Gen. Mond zameldował dowódcy Armii o rozbiciu całej dywizji, wtedy ok. 14.30 gen. Szyling uzyskał od marsz. Edwarda Śmigłego-Rydza aprobatę na wykonanie odwrotu (6 DP poza zniszczeniem kilku pododdziałów i części artylerii trwała jednak na pozycjach). 21 DP była atakowana bez powodzenia przez 17 KA i szykowała się 2 września do udzielenia wsparcia 6 DP siłami 4 batalionów piechoty i 3 dywizjonów artylerii poprzez uderzenie w skrzydło 5 DPanc. 28 DP 8 KA utknęła pod Wyrami i Tychami. Oddziały 23 DP po południu wyparły Niemców ze Żwakowa i z lasu między Tychami i Kobiórem. Na północnym skrzydle GO „Śląsk” niemiecki 7 KA szedł za 15 KA na Jędrzejów. Sytuacja przed frontem GO „Śląsk” dawała możliwość współdziałania z GO „Bielsko” i likwidacji wyłomu pod Pszczyną. Jednak pesymistyczna ocena sytuacji przez gen. Szylinga skłoniła go do podjęcia decyzji o odwrocie.