Była godzina 23:10.

Odgłosy wystrzałów zaalarmowały policję oraz wszystkich żołnierzy rezerwy i żołnierzy służby czynnej, którzy właśnie przebywali w Naharijji. Starali się oni jak najszybciej dotrzeć w rejon, z którego dochodziły odgłosy strzałów. Jako pierwszy zgłoszenie o ataku przekazał na policję major rezerwy Icchak Israel, który mieszkał przy ulicy Balfoura pod numerem 21. Następnie zabarykadował się w domu, chroniąc mieszkańców przed wtargnięciem terrorystów. O godzinie 23:15 w rejonie budynku sądu miejskiego pojawił się policyjny jeep, który został natychmiast ostrzelany przez zamachowców. Jadący jeepem nadinspektor Meir Almagor schronił się w sądzie, z którego nawiązał stały kontakt telefoniczny Północnym Dowództwem Sił Obronnych Izraela. O godz. 23:20 do sądu dotarł podpułkownik rezerwy Dov Jermija. Razem z policjantem zajęli oni pozycje na dachu i otworzyli ogień do terrorystów. W tym samym czasie w rejon ataku dotarli pierwsi żołnierze regularnej armii. Wśród nich było kilku żołnierzy elitarnej Brygady Golani. Bardzo szybko otoczyli oni rejon budynku numer 19, uniemożliwiając terrorystom rozproszenie się po mieście. Mieszkańcy tego domu rozumieli, że zostali zaatakowani. Dlatego zamknęli się w swoich mieszkaniach, barykadując meblami drzwi wejściowe i kryjąc się w położonych głębiej pokojach.