Podczas kolejnej konferencji, która miała miejsce w dniu 30 maja 1940, Frank doprecyzował, że celem Akcji AB będzie „przyspieszona likwidacja znajdującej się w naszych rękach większości buntowniczych polityków, głoszących opór i innych osobników politycznie podejrzanych, jak również równoczesne położenie kresu tradycyjnej polskiej przestępczości”. Postanowiono, że aresztowanych nie należy kierować do obozów koncentracyjnych, lecz „likwidować na miejscu w najprostszy sposób”. Streckenbach przewidywał, że w ramach Akcji AB zamordowanych zostanie co najmniej 3500 osób uznawanych za „kwiat polskiej inteligencji i ruchu oporu” oraz kilka tysięcy przestępców kryminalnych.
Już w maju 1940 starosta grodzki Fritz Saurmann polecił pracownikom Zarządu Miejskiego w Lublinie sporządzić spis „znaczniejszych urzędników Zarządu Miejskiego oraz adwokatów, aptekarzy i osób mających liczącą się pozycje w mieście”. Prezydent Roman Ślaski zdecydowanie odmówił spełnienia tego żądania. Ostatecznie listę „podejrzanych adwokatów” sporządził i przekazał Gestapo kierownik wydziału spraw wewnętrznych w urzędzie gubernatora dystryktu lubelskiego. Począwszy od połowy czerwca w niemal wszystkich miejscowościach dystryktu organizowane były obławy i masowe aresztowania.