W tym celu – jak sam twierdzi – przeprowadził w 1969 r. wywiady z 36 uczennicami w wieku 14-20 lat ze szkół średnich w Monachium. Kryteria, według których dobierał swoje rozmówczynie nie są podane. Wydaje się jednak, że nie dążył on do reprezentatywnego wyboru. Ankietowanym dziewczętom zaprezentowano 157 pytań pogrupowanych w tematy: portret własny, środowisko, nauczyciele, marzenia, masturbacja, defloracja, życie płciowe, środki antykoncepcyjne, homoseksualność i inne. W książce opisanych zostało 12 najciekawszych wywiadów. Hunold zawsze podkreślał, że chodzi o konkretne przypadki, które nie przedstawiają zachowań ogółu uczennic.

Książka dzięki ogromnemu sukcesowi ekranizacji filmowej jeszcze w tym samym roku stała się niezwykle popularna. Spotkała się też z wielowątkową krytyką. Zaczynała się ona od samego tytułu, który zawiera słowo Schulmädchen, czyli dziewczęta ze szkół, zamiast neutralnego Schülerin – uczennica. W wątpliwość podawana była również naukowa intencja i wiarygodność autora i jego dzieła. Zapewne nie całkiem bezpodstawnie, gdyż książka ta wpisywała się w duże zapotrzebowanie na literaturę uświadamiającą kwestie seksualne, ale również rozrywkową. Intencji uświadamiających nie można jednak autorowi odmówić. Hunold nie wierzył w sukces ekranizacji swojej książki.