Podobny błąd popełnia stanowisko dotyczące antropogenezy uznające, że ewolucja zachodziła zgodnie z prawami opisywanymi teoriami ewolucji – aż do momentu, kiedy Bóg dokonał interwencji, stwarzając człowieka. Pogląd taki Józef Życiński określił jako naiwny, wskazując na obecność Boga w całym procesie ewolucji, nie tylko w wybranych jego etapach. Obecność ta ma jednak nie naruszać praw rządzących przebiegiem ewolucji.

Alternatywy Odrzucenie „Boga luk” nie oznacza jednak automatycznego zaprzeczenia jakiegokolwiek wpływu Boga na świat. Teologia mówi o Bogu podtrzymującym istnienie świata, a nawet o Bogu w sposób ciągły stwarzającym świat (creacio continua), o Bogu poprzedzającym świat nie w sensie czasowym, ale logicznym, o ontycznej zależności między Bogiem a światem, przez co Bóg jest w świecie immanentnie obecny. W tym ujęciu Bóg w każdej chwili istnienia świata stwarza go, a stwarzanie to polega między innymi na podtrzymywaniu istnienia naturalnego porządku, praw rządzących światem. Stanowisko takie nie ma charakteru empirycznego, dotyczy kwestii metafizycznych, przez to nie pozostaje w sprzeczności z różnymi ontologiami przyrody, w tym także z naturalistyczną.