Inna szarytka napisała: Co mnie najbardziej uderzało w siostrze Apolline, to jej głębokie skupienie. Czuło się, że ona ani na chwilę nie przestaje przeżywać Bożej obecności. Zwłaszcza od godziny drugiej do trzeciej zdawało się, że nie należy do tego świata. Jej pobożność była ściśle związana z męką Boskiego Zbawiciela. Przeżywała Jego cierpienia i Jego chwałę. Ułożenie jej w czasie rozmyślania, a jeszcze bardziej podczas Mszy świętej, było prawdziwym kazaniem. Nieruchoma, z rękami złożonymi jak w seminarium, zdawała się być w zachwycie. Taka postawa siostry Apolline sprawiała, że siostry mówiły między sobą, iż w każdy piątek między drugą a trzecią godziną dostępowała łaski widzenia Pana Jezusa. Ona sama ani słowem nie zdradzała swoich przeżyćWładysław Bomba CM, Szkaplerz Czerwony, Siostry Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo. Prowincja Krakowska..
Objawienia