Nie udało się jej jednak znaleźć dowodów na to, że Lawon zlecił wykonanie tej operacji. Sam minister próbował zrzucić winę na Szimona Peresa, który był wówczas sekretarzem stanu w ministerstwie obrony. Zeznania Peresa i Moszego Dajana świadczyły jednak na niekorzyść Lawona, który ostatecznie 21 lutego 1955 roku zrezygnował z ministerialnego stanowiska.

W wyniku wyborów parlamentarnych w 1955 roku Lawon wszedł do III Knesetu, nie podjął jednak żadnej działalności w komisjach parlamentarnych. Wokół jego osoby nieustannie było wiele niedomówień. Z tego powodu powrócił on do centrali związkowej Histadrut, gdzie w latach 1956-1961 pełnił obowiązki sekretarza generalnego. Po wyborach parlamentarnych w 1959 roku wszedł do IV Knesetu. W kwietniu 1960 roku w sprawie afery Lawona pojawiły się duże wątpliwości – odnaleziono m.in. nieścisłości w zeznaniach. Okazało się także, że dokument zawierający ich treść mógł zostać sfałszowany. Ben Gurion zarządził utworzenie nowej komisji, przewodzonej przez sędziego Chaima Cohena. Dochodzenie stwierdziło fakty oszustwa oraz to, że Lawon rzeczywiście nie wydał zezwolenia na rozpoczęcie tajnej operacji w Egipcie. Pomimo tego Ben Gurion nie przyjął wyników powtórnego śledztwa, uznając je za efekt wewnątrzpartyjnej walki w partii Mapai.