Na początku czerwca 1943 r. władze sowieckie na Dalekiej Północy podjęły działania zmierzające do rozwiązania problemu. Z Archangielska i z Workuty wyruszyły do tundry dwa oddziały operacyjne NKWD, mające za zadanie zbrojnie zlikwidować powstanie Nieńców. Archangielski oddział NKWD pod dowództwem por. Ziemziulina jako pierwszy okrążył obozowisko Nieńców. Jednakże przy próbie aresztowania buntowników doszło do kilkugodzinnej strzelaniny, w wyniku której zginął 1 enkawudzista, zaś 4 zostało rannych oraz zginęło 6 Nieńców przy 2 rannych. Dopiero po wzięciu kobiet jako zakładników buntownicy poddali się, oddając broń. Większość z nich została aresztowana. Jesienią 1943 r. ruch powstańczy wśród Nieńców ożył, ale było to związane z prowokacją zorganizowaną przez kierownika jamalskiego rejonowego oddziału NKGB A.M. Miedwiediewa. Postanowił on sprowokować Nieńców, przysyłając do nich na początku września tego roku przewodniczącego kołchozu „Krasnyj Oktiabr´” Jezyngi, któremu polecił nawiązać kontakt z przeciwnikami władzy sowieckiej. Wezwania do wybuchu powstania zbrojnego pozostały jednak tym razem bez odzewu. Nieńcy utworzyli jedynie obozowisko we wsi Tambiej. Na początku listopada 1943 r. zostało ono ostrzelane przez miejscowy oddział NKGB. Jego dowódca wysłał do miasta Salechard telegram z informacją, że w kołchozach im.