Równie entuzjastycznie ocenił album Mark Davison z magazynu No Ripcord: „Jest wiele powodów, dla których warto pokochać Metals: jest zniewalająco mroczny, a jednocześnie ma w sobie zachęcające ciepło, (...) został wykonany z dbałością i precyzją, którą niewielu artystów może osiągnąć” i jest „cholernie bliski bycia bezbłędnym; nie tylko dorównuje jakości The Reminder, ale w rzeczywistości go przewyższa”.

Andrew Leahey z AllMusic wyraził pogląd, że Feist „lekko kroczy przez ciąg bezładnych, rzewnych piosenek i przydymionych pop-rockowych utworów, śpiewając większość piosenek miękkim, zwiewnym altem, jakby bała się obudzić jakąś śpiącą bestię”. Utwory albumu są „bardziej płynne i klimatyczne niż sugeruje tytuł”.

Zdaniem Alexa Younga z magazynu Consequence of Sound „album zasługuje na pochwałę pod każdym kątem” poczynając od „The Bad in Each Other”, „rozległej folkowej piosenki miłosnej” poprzez „zaraźliwie mroczny” „Graveyard”, następnie „Bittersweet Melody”, „Comfort Me”, „The Undiscovered First” aż po zamykający album „Get It Wrong Get It Right”. „Wszystko jest tak idealnie rozmieszczone i wyważone;