Na przykład Juliusz Afrykańczyk piszący około 221 roku cytuje rzymskiego historyka z I wieku Tallusa wzmiankującego o zaćmieniu towarzyszącym śmierci Jezusa, polemizując z nim: Ciemność tę Tallus w trzeciej księdze swojej Historii nazywa, jak mi się wydaje, bez racji zaćmieniem słońca (rzecz jasna że zaćmienie nie mogło mieć miejsca podczas pełni księżyca, Chrystus umarł podczas paschalnej pełni księżyca) (za: Euzebiusz,Historia Kościoła). Ponadto Juliusz i Orygenes powołują się na chrześcijańskiego kronikarza Flegona, który po roku 137 miał donieść, że w czwartym roku 202. Olimpiady [tj. ok. 33 r. n.e.] miało miejsce największe zaćmienie słońca i że w szóstej godzinie dnia [w południe] nastała noc, tak że nawet widać było gwiazdy na niebie. Było silne trzęsienie ziemi w Bitynii i wiele budynków zawaliło się w Nicei.
Naukowcy też próbują ustalić, co wydarzyło się w życiu Jezusa na przestrzeni 18 lat, między 12 a 30 rokiem życia Chrystusa, o czym Nowy Testament milczy. Wedle jednej z hipotez przez ten czas miał przebywać na terenie Betanii wraz ze swoim wujem, Józefem z Arymatei, jednak ta jest podawana w wątpliwość.