Wyjechał i poczuliśmy ulgę z jego wyjazdu. Nikt nie wiedział gdzie jest, dopóki nie dotarła wiadomość z Liverpoolu, że dopłynął do Stanów Zjednoczonych 31 marca. Był w tym kraju [Anglii] przez dziewiętnaście tygodni i w tym krótkim czasie stworzył bezprecedensowy teatr zamieszania i nieporozumień między braćmi, czego wcale nie złagodził jego wyjazd. Wiele zborów, głównie z większych miast, takich jak Glasgow i Manchester, pisało do Brooklynu, prosząc, aby nie przyjeżdżał ponownie do Wielkiej Brytanii” (Albert O. Hudson, Bible Students in Britain – The Story of a Hundred Years, 1989, s.82-89, Bible Fellowship Union)..
P.S.L. Johnson ignorował wybory prezesa Towarzystwa Strażnica z 6 stycznia 1917 i komunikował się z Alfredem I. Ritchie by za jego pośrednictwem odwołać się do zarządu od decyzji prezesa nakazującej mu powrót z Wielkiej Brytanii. Nie tylko nie chciał się podporządkować decyzji nowego prezesa Towarzystwa Strażnica, ale też sprawiał wrażenie niezastąpionego w Wielkiej Brytanii, wysyłał listy i depesze usprawiedliwiające swoje postępowanie i w rezultacie do Nowego Jorku powrócił dopiero 31 marca 1917 roku. W kwietniu 1917 roku Johnson wdał się w spór z prezesem Towarzystwa Strażnica J.F. Rutherfordem. Wielokrotnie próbował nakłonić Rutherforda, by ponownie wysłał go do Londynu, na co jednak nie uzyskał zgody.