Niemieccy negocjatorzy podczas 1931 kontynuowali dyskusje wyłącznie na temat konkretnych punktów niż raczej ogólnego konkordatu, ale nawet te kwestie były uważane za mało prawdopodobne do przyjęcia przez Reichstag albo Reichsrat, niezależnie od ich politycznych czy teologicznych zapatrywań. W styczniu 1933 Hitler został kanclerzem i to właśnie przyjęcie Ustawy o pełnomocnictwach (Ermächtigungsgesetz) 23 marca, dającej Hitlerowi władzę dyktatorską, usunęło Reichstag jako przeszkodę do zawarcia konkordatu z Watykanem. Na początku 1933 r. Hitler powiedział Hermanowi Rauschningowi, że Bismarck był głupi rozpoczynając Kulturkampf, i wyłożył swoją własną strategię rozprawienia się z duchowieństwem, która początkowo bazowałaby na polityce tolerancji:
Powinniśmy złapać księży w pułapkę ich dobrze znanej chciwości i samozaspokajania. Powinno nam się udać rozstrzygnąć z nimi wszystko w idealnym pokoju i harmonii. Powinienem dać im kilka lat ulgi. Dlaczego mamy się kłócić? Łykną wszystko, żeby tylko utrzymać swoje materialne korzyści. Sprawy nigdy nie osiągną punktu krytycznego.