Jak wyjaśnia krytyk Dana Stevens, „ścieżka dźwiękowa nie zawiera muzyki niediegetycznej – to znaczy muzyki, której bohaterowie sami nie słuchają, ale cała muzyka, która się w niej znajduje, jest znacząca i starannie wyselekcjonowana – począwszy od cennych zbiorów klasycznych winyli Wandy, aż po bladą polską muzykę popową, która gra w radiu samochodowym, podczas gdy kobiety mierzą się ze swym ponurym przeznaczeniem”. Jeśli chodzi o scenę finałową, Pawlikowski stwierdził: „Jedynym utworem muzycznym spoza świata filmu jest utwór Bacha na końcu. Byłem trochę zdesperowany ostatnią sceną i wypróbowałem utwór w studiu nagraniowym. Jest on utrzymany w tonacji minorowej, lecz wydaje się pogodnym peanem na cześć świata i jego złożoności”.

Wydania