Cztery lata później Anna Sołowjowa zmarła na gruźlicę.
Biały duchowny Po śmierci matuszki diakonem Sołowjowem zaopiekował się proboszcz parafii św. Mikołaja, protoprezbiter Wasilij Nieczajew. Polecił on młodemu duchownemu podjął pracę w wydawanej przy cerkwi gazecie „Duszepoleznoje cztienije”, gdzie Sołowjow zaczął publikować artykuły. Zaczął również czytać literaturę teologiczną, w tym teksty patrystyczne. Z niechęcią odnosił się natomiast do współczesnej literatury pięknej – surowo krytykował Tołstoja, zarzucając mu zniechęcanie ludzi do prawosławia; w powieści Bracia Karamazow cenił jedynie fragmenty poświęcone starcowi Zosimie. Równocześnie z pracą w gazecie został także katechetą w dwóch przytułkach dla sierot oraz prywatnym katechetą rodziny słowianofilskiego filozofa J. Samarina. Zaczął obracać się w kręgach słowianofilskich i brać udział w dyskusjach filozoficznych. Angażował się również w działalność charytatywną.