Nad sceną i wokół niej zawisły potężne rampy świateł w ilości 16, również trzy przednie podesty estrady zostały wyposażone w linijki świetlne i reflektory umieszczone w ich wnętrzu. Rampy znajdujące się bezpośrednio nad estradą, inaczej niż miało to miejsce przed rokiem, nie zostały zbudowane na planie koła, lecz tworzyły ramiona mobilnych trójkątów skierowanych wierzchołkami ku publiczności. Zabrakło również pierścieni halogenów zamontowanych w podeście na perkusję. System oświetleniowy składał się z około 1300 punktów, w tym halogenów, rzutników, szperaczy, stroboskopów i pojedynczych laserów. Oświetlenie, jak poprzednio, należało do najefektowniejszych w historii zespołu.
Maskotka grupy (Eddie) w wersji mobilnej, przypominającej wcielenie z trasy „Beast on the Road” z 1982 r., przemierzała estradę podczas utworu „The Clairvoyant”, natomiast w trakcie prezentacji kompozycji „Iron Maiden”, tylne podium sceny obejmował we władanie potężny Eddie przypominający upiorne, ruchome drzewo, dokładnie taki sam, jak w 1992 roku. Zespół nie wykorzystywał pirotechniki, natomiast kilkakrotnie scenę pokrywały kłęby oparów suchego lodu. Sprzęt na koncerty stadionowe (Włochy, Rosja) przewoziło 27 ciężarówek.