Na środkowym odcinku Marceau dowodzący oddziałami: légion des Francs i Chasseurs de Kaster napotkał trudności i został chwilowo zatrzymany przez wandejską artylerię.

Na odpowiednich odcinkach Canuel, Tilly i Westermann także ruszyli do ataku, przyciskając rojalistów na wszystkich kierunkach. Za niedługo republikanie wkroczyli do miasta pomimo oporu, stawianego przez artylerię Marigny'ego. Wśród wielkiego zamieszania doszło do walk ulicznych, przenoszących się od domostwa do domostwa; w walkach uczestniczyło wiele rodzin sympatyzujących z rojalistami. Wandejczycy ustawili działa artyleryjskie przed kościołem i przez pewien czas zdołali utrzymać swoje pozycje. Fleuriot zdecydował się przeprowadzić ostateczny kontratak, zebrał 200 – 300 kawalerzystów, dowodzonych przez Cadoudala oraz kilku piechurów. Udało im się zaatakować i przebić linie Tilly'ego. Usiłowali atakować linie republikanów wzdłuż ich skrzydła, jednak przeszkodziły im w tym republikańskie rezerwy, które zmusiły jeźdźców do wycofania się.