na miejscu koszar na Zabłociu, w których kwaterował, stoi dziś Krakowska Akademia im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego).
Podróż do Krakowa
W dzienniku, który zaczął prowadzić w dniu przyjazdu do Krakowa, tj. 8 sierpnia 1914, zapisywał swoje przemyślenia i banalne wydarzenia dnia codziennego. Utrzymywał też rozległą korespondencję, a nawet za pośrednictwem prof. Dziwulskiego dostawał przemycane zza linii frontu listy od Bertranda Russella. Dzięki dziennikowi i listom można prześledzić codzienne życie Wittgensteina podczas jego pobytu w twierdzy Kraków. Służba na Goplanie i obawy przed Rosjanami przeplatają się tam z filozoficzną refleksją i problemami logicznymi.
Już wtedy powoli w samym Wittgensteinie dojrzewało to, co później znajdzie swój pełny wyraz na kartach jego Traktatu logiczno-filozoficznego. Po kilku miesiącach przebywania w Krakowie Wittgenstein otrzymał przepustkę i na pewien okres wyjechał do Wiednia załatwić sprawy rodzinne. W tym czasie w krakowskim szpitalu garnizonowym po przedawkowaniu narkotyków zmarł G. Trakl, co bardzo filozofem wstrząsnęło, gdyż wysoko cenił jego twórczość.