Po zajęciu wysp środkowego Pacyfiku w lecie i na jesieni 1944 roku, główni dowódcy amerykańscy w regionie – MacArthur i admirał Chester Nimitz – nie mogli zgodzić się co do strategii działań w chwili, gdy bombowce amerykańskie docierały już nad Wyspy Japońskie, a do opanowania zostały – z najważniejszych celów – jeszcze tylko Formoza, Filipiny i ewentualnie – przed inwazją w Japonii – Chiny kontynentalne. MacArthur uważał, że powinien dotrzymać przyrzeczenia i uderzać najpierw na Filipiny, potem Okinawę i Tajwan, a następnie dokonać wielkiego desantu w Chinach. Nimitz był zwolennikiem prostszego planu – pominąć Filipiny, zająć Tajwan i Okinawę, a na koniec wysadzić desant na Kiusiu. By pogodzić zwaśnionych dowódców prezydent Franklin Delano Roosevelt udał się do Honolulu, spotkał się z nimi i wysłuchał argumentów za i przeciw. Po skonfrontowaniu obu planów prezydent wybrał drogę MacArthura (jednak z pominięciem Chin), a wraz z nią lądowanie na Filipinach, przy czym zastosowano wypróbowaną uprzednio taktykę skokową, dokonując w drugiej połowie 1944 roku desantów na wyspach Leyte i Mindoro.