Podniosły się również głosy, że w sytuacji braku formalnego zezwolenia, a co za tym idzie prawnych zobowiązań, po zejściu na ląd członkowie wyprawy mogą stworzyć wolną i nie uznającą żadnej władzy zwierzchniej osadę.
Sytuacja stała się poważna i zagroziła jedności grupy. Separatyści tworzyli bowiem zżytą, znającą się od lat komunę, „Obcych” z kolei nie wiązało prawie nic. W zaistniałych warunkach sukces wyprawy stanął pod dużym znakiem zapytania, a jej niepowodzenie prowadziłoby do określonych konsekwencji finansowych. Aby zapobiec katastrofie, związany z Company of Merchant Adventurers przywódca londyńskich purytanów Christopher Martin zawarł z Separatystami alians zmuszający wszystkich przedstawicieli rodzin, a było ich 41, do podpisania szczególnego zobowiązania. Regulowało ono sytuację i nadawało prawną formę kolonii w nowo zaistniałych warunkach.
Porozumienie () ustanawiało „obywatelskie ciało polityczne” () w celu zapewnienia „sprawiedliwego i równego prawa” (just and equal law) „dla lepszego urządzenia i zachowania” członków wyprawy (for our better ordering and preservation). Mayflower Compact od samego początku uznany został przez amerykańską historiografię za ważny i niezwykły.