i 26.), 68 Brygadę Piechoty i oddział artylerii 14 Armii.
Japończycy byli początkowo przekonani, że na Leyte wylądowały tylko dwie amerykańskie dywizje, które 16 Dywizja Piechoty z przybywającymi z Luzonu posiłkami z łatwością pokona. Nic więc dziwnego, że w ciągu kilku pierwszych dni po lądowaniu oddziały 6 Armii natrafiały na sporadyczny i nieskoordynowany opór nieprzyjaciela. Jednak nowy dowódca 35 Armii, gen. Sōsaku Suzuki, już po przybyciu na miejsce, szybko zorientował się, że Amerykanów jest znacznie więcej niż przypuszczano i dlatego ściągnął dodatkowe siły w postaci 30 Dywizji Piechoty oraz kilku batalionów 104 Dywizji Piechoty, 55. i 57 Samodzielnej Brygady Mieszanej. Suzuki był przekonany, że Amerykanie najpierw umocnią się na przyczółku między miejscowościami Tacloban i Dulag i dopiero po pewnym czasie ruszą w głąb lądu.