Był pewien, że ma broń, ale gdy odpiął kaburę okazało się, że jej nie ma. Został wyciągnięty przez Grzędę na górną krawędź Karkonoszy – nad Śnieżnymi Kotłami. Poszukiwania broni prowadzone były w Śnieżnych Kotłach od lutego do maja. Dopiero 5–6 maja, gdy śnieg stopniał, patrol ją odnalazł. Koniec lat 70. – strażnice górskie WOP wyposażone zostały w skutery produkcji radzieckiej typu Buran umożliwiające patrolowanie granicy górskiej także w zimie niezależnie od grubości pokrywy śnieżnej. 13 grudnia 1981–22 lipca 1983 – (stan wojenny w Polsce), normę służby granicznej dla żołnierzy podwyższono z 8 do 12 godzin na dobę. Patrole wysyłane w teren zostały wzmocnione. Wyeliminowano służby składające się z jednego żołnierza. Ścisłą kontrolą objęto całą strefę nadgraniczną, zamknięte zostały niektóre szlaki turystyczne, a ruch w strefie nadgranicznej został znacznie ograniczony. W stan gotowości były postawione wszystkie pododdziały odwodowe. Mimo utrudnionych warunków nie zaprzestano współpracy z ludnością pogranicza.