Jeśli żołnierz podczas służby chciał się połączyć ze strażnicą, rozkręcał złączki na drutach, przyczepiał krokodylki do drutów, kręcił korbką, aparatu telefonicznego, który nosił przy sobie. W tym czasie w strażnicy spadały klapki, a dyżurny wsadzał sznur do gniazdka centrali telefonicznej CB-20. Gdy obaj wykonali te czynności, mogli zacząć rozmowę. Wymóg był taki, że na styku z sąsiednią strażnicą element służby granicznej musiał się połączyć z dyżurnym-operacyjnym strażnicy (DOS) i zameldować dojście do styku, tam był niższy słup ze skrzynką telefoniczną. Batalion wyposażony był w radiotelefony ale były zbyt duże i ciężkie, by żołnierze patrolujący góry mogli je nosić ze sobą. Dyżurni-operacyjni mieli radiostacje, ale one też były bardzo dużych rozmiarów.

W 1981 w strażnicy było 46 żołnierzy służby zasadniczej i trzech zawodowej, a strażnica znajdowała się w jednym z dwóch budynków, które obecnie, po połączeniu i rozbudowie stanowią ośrodek Biathlonn.

W latach 1976–1989 administracyjnie podlegały strażnicy WOP Jakuszyce obiekty strażnicy szkolnej WOP Orle.