Ten jednak żyje, chociaż na granicy obłąkania, wędrując po lasach i żywiąc się tylko tym, co daje mu przyroda.

W końcu po latach następuje powrót chłopaka do wsi, a następnie jego ślub z bogatą gospodynią Pałagną. Żona nie rozumie poetycznego usposobienia Iwana, zdając sobie również sprawę z tego, że mąż jej nie kocha. Kobieta ucieka się do czarów, by przywiązać do siebie męża i sprawić, aby porzucił on ulubione, samotne wędrówki. W trakcie czarodziejskiego rytuału przyłapuje ją sąsiad Jura, z którym Pałagna nawiązuje romans. Jura to w rzeczywistości molfar (czarownik) o nadprzyrodzonych zdolnościach, których nie waha się użyć, by doprowadzić do śmierci Iwana. Chociaż Iwan wie o niewierności Pałagny, jest na to zupełnie obojętny, ponieważ jedyną kobietą, którą nadal kocha, jest nieżyjąca Mariczka. W trakcie jednej z wypraw w góry Iwan nagle słyszy głos swej dawnej miłości. Podążając za nim, spotyka ukochaną pod postacią miawki. Idąc za głosem Mariczki-miawki, Iwan spada w przepaść. Następnego dnia, ledwo żywego, znajdują go pastuchowie. Iwan wkrótce umiera i zostaje pochowany zgodnie z miejscowymi huculskimi zwyczajami (z tańcami i zabawą).