Biały Królik znów się spotyka z Alicją i każe jej przynieść jego wachlarz i rękawiczki z jego domu. Tam Alicja wachlując się wachlarzem robi się tak wielka, że wypełnia sobą cały dom. Biały Królik wrzuca do środka kamyki, które zamieniają się w ciastka i po ich zjedzeniu Alicja wraca do dawnego rozmiaru. Królika nie ma, gdyż wcześniej spieszył do niejakiej Księżnej. Alicja szukając go trafia na gąsienicę, która uczestniczyła w Wyścigu Kumotrów. Żali się jej, że zmieniła się tyle razy, że nie wie kim jest. Gąsienica każe jej wyrecytować wiersz o ojcu Williamie, ale stwierdza że dziewczynka pomyliła się we wszystkim. Na odchodne mówi, że zjedzenia kawałków z jej grzyba odpowiadają za wzrost.

Alicja wchodzi do domu, którym spotyka Księżną, wiecznie uśmiechniętego kota z Cheshire i kucharkę rzucającej talerzami i nadużywającej pieprzu. Rozzłoszczona Księżna zajmuje niemowlęciem, które wręcza Alicji, a sama idzie na partyjkę krokieta z Królową Kier. Ku zdumieniu Alicji, niemowlę zamienia się w prosiaka. Wtem pojawia się kot z Cheshire i mówi Alicji, że kierunek jej wędrówki prowadzi do Szalonego Kapelusznika i Marcowego Zająca. Alicja zastaje ich na obłąkanej herbatce z udziałem Susła. Alicję przerasta szaleństwo uczestników herbatki i odchodzi.