Gwardian w Przeworsku W 1939 ojciec Konstancjusz mianowany został gwardianem klasztoru w Przeworsku. 3 listopada 1939 został internowany wraz z innymi prominentnymi mieszkańcami Przeworska (inteligencja, kapłani, urzędnicy, ziemianie, lekarze) w ramach akcji „Sonderaktion Przeworsk”. Wraz z nim aresztowano wówczas m.in. ks. Józefa Stefańskiego. Zwolniony z aresztu, o. Konstancjusz ponownie został uwięziony w 1941 i osadzony na kilka miesięcy w Zamku Rzeszowskim. Trzykrotnie stawiany przed plutonem egzekucyjnym, nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i nie wyparł wiary. Po opuszczeniu więzienia zamieszkał w klasztorze w Rzeszowie.
Gwardian w Leszniowie 2 listopada 1942 został skierowany do Leszniowa w charakterze przełożonego i proboszcza. Normalne funkcjonowanie konwentu utrudniał niemiecki okupant. Następnie klasztor leszniowski był zagrożony skasowaniem przez władze sowieckie, jednak dzięki postawie gwardiana do tego nie doszło. Kiedy w okolicy rozpoczęły się napady na ludność polską ze strony oddziałów UPA, ojciec Konstancjusz zorganizował miejsce schronienia dla 1000 okolicznych mieszkańców. Zakonnicy utworzyli oddział samoobrony, w organizacji którego pomagał brat gwardiana, należący do Armii Krajowej Stanisław Włodyka.