Adam Baruch, założyciel wytwórni Jazzis Records, napisał w swojej recenzji, że na drugiej płycie Light Coorporation "muzyka sama w sobie jest nieco odmienna od tego, co mogliśmy usłyszeć na debiucie, a to pokazuje, że grupa nie usiłuje wynaleźć łatwej do powielania formuły, lecz wciąż poszukuje, co stanowi zapewne istotę każdej prawdziwej sztuki". W efekcie powstała muzyka "nowatorska" i "zabójczo sugestywna", którą Baruch określił jako ambient improvised music ("improwizowaną muzykę otoczenia"), w której „dźwięki stają się równie ważne, jak nuty w muzyce tradycyjnej”.
Reprezentujący Progressora Olav Martin Bjørnsen wspomniał, że kompozycje na płycie to "z wolna rozwijające się konstrukcje", w których nacisk położony został na wykreowanie odpowiedniego nastroju i wytworzenie specyficznej atmosfery, cały wywód zwieńczył zaś konstatacją, że Aliens from Planet Earth to "album z natury raczej introspektywny", mogący dotrzeć do "względnie ograniczonej liczby odbiorców", którzy jednak "w pełni docenią" jego walory.