Ocalałych z walk żołnierzy pułku przerzucono do zewnętrznego pierścienia wojsk w Puszczy Kampinoskiej. Ich zadaniem było niedopuszczenie do połączenia się sił partyzanckich spoza Warszawy z powstańcami. W nocy 2/3 września oddział AK por. Adolfa Pilcha ps. „Dolina” rozbił w Truskawiu batalion pułku, zdobywając wiele broni, amunicji oraz umundurowania i żywności. W ataku tym zginęło ok. 250 ronowców, a ok. 100 zostało rannych. W kolejnym nocnym ataku na Marianów 3/4 września partyzanci rozbili dwie kompanie RONA. W sumie straty pułku szturmowego RONA podczas działań związanych z powstaniem wyniosły prawie połowę stanu wyjściowego, czyli ok. 800 ludzi. Walki pod Truskawiem i Marianowem były ostatnimi akcjami zbrojnymi brygady.
Sprawa Kaminskiego 31 lipca 1944 r. w Poznaniu Himmler awansował Kaminskiego do stopnia Waffen-Brigadeführer der SS i generała wojsk lądowych SS. Ten przybył wraz z pułkiem szturmowym brygady do ogarniętej powstaniem Warszawy, gdzie został ranny w rękę. Główną uwagę skupił na gromadzeniu zrabowanych dóbr, przy czym zezwalał także swoim żołnierzom na rabunek, a nawet bronił ich postępowania przed niemieckim dowództwem, uzasadniając to tym, że zarówno jego podkomendni, jak też ich rodziny stracili cały swój majątek w trakcie długiej i wiernej służby dla Rzeszy.