Jak jednak wyżej wskazano, część badaczy jest skłonna zaakceptować teorię, że przodkowie dzisiejszych Tutsi mogli przybyć w region Wielkich Jezior Afrykańskich z terenów wschodniej Afryki – przy czym owa migracja nie musiała mieć charakteru zbrojnego podboju.
Około roku 1852 zmarł władca (mwami), Ntare Rugamba. Na tronie zasiadł wówczas jego najmłodszy syn, Mwezi Gisabo. Wraz ze swoimi następcami (Bezi) toczył odtąd nieustanną rywalizację ze swoimi starszymi braćmi i ich potomkami (Batare). Śmierć Ntare oraz zapoczątkowany nią konflikt o władzę doprowadziły do politycznej fragmentacji królestwa. Mwami pełnił odtąd rolę primus inter pares, podczas gdy życie polityczne Burundi – także w okresie kolonialnym i u progu niepodległości – pozostawało zdominowane przez zaciekłą rywalizację dwóch klanów ganwa – Bezi i Batare. Owe walczące o władzę frakcje były zmuszone szukać poparcia zarówno wśród Tutsi, jak i wśród Hutu. Mwami także czerpał zresztą znaczną część swojej legitymizacji z symbolicznego utożsamiania się ze swoimi poddanymi Hutu, dzięki czemu cieszył się przez długi czas bezdyskusyjnym szacunkiem oraz stanowił symbol jednoczący państwo.