Wzorem swojego poprzednika, Binem podkreślał wagę duchowego rozwoju jednostki. Najważniejszym celem było odkrycie własnej duchowej tożsamości i integralności, wielką zaletą: pokora. Nie należało przyjmować bezkrytycznie poglądów cadyków i starać się ich naśladować, ale odnaleźć własny światopogląd i wziąć za niego odpowiedzialność. Modlitwa miała nikłą wartość, jeśli nie była poprzedzona medytacją. Zarówno Binem, jak i Rabinowicz mieli w zwyczaju odkładać modlitwę, jeśli nie czuli się do niej odpowiednio przygotowani. Binem sprzeciwiał się przesadnemu manifestowaniu duchowości, co miało prowadzić do jej spłycenia. Jednak w przeciwieństwie do swojego mistrza, cichego mistyka, prezentował bardziej otwarte poglądy – uważał, że drogą do szczęścia jest poznawanie otaczającego świata, który jest dziełem Boga.

Dzieła Symcha Binem nie opublikował swoich dzieł – uważał, że ich statyczny zapis uniemożliwi ewolucję jego nauk i zamknie je w postać dogmatu. Jest autorem słów:"Chciałem napisać książkę pod tytułem Adam. Miała to być książka o całym człowieku.