w ciągu sześciu tygodni stracono w ten sposób dziesięć Me 262. Kłopoty techniczne i braki materiałowe odbijały się na lotach bojowych, prowadzonych zwykle przez nie więcej niż 4 do 6 samolotów.

thumb|Messerschmitt Me 262A na lotnisku Startujące z lotnisk pod Brandenburgiem, Oranienburgiem i Parchimem odrzutowce były naprowadzane na wielkie formacje bombowców USAAF. 3 lutego 1945 roku samoloty III/JG 7 przechwyciły formację Eighth Air Force i zestrzeliły 5 bombowców. Do końca lutego piloci Me 262 meldowali strącenie około 45 czterosilnikowych bombowców i 15 myśliwców, ale na tym etapie wojny – wobec potężnej ofensywy alianckiej w powietrzu – nie miało to już znaczenia.

Dopiero w marcu JG 7 zaczęła przeprowadzać ataki na większą skalę. 3 marca 29 odrzutowców zestrzeliło 8 maszyn nieprzyjaciela przy stracie jednej własnej. 18 marca Dywizjon III/JG 7 dokonał najliczniejszego, jak dotąd, ataku: aż 37 Me 262 uderzyło na potężną formację 1200 amerykańskich bombowców i 600 myśliwców. W akcji tej po raz pierwszy użyto nowych, niekierowanych pocisków rakietowych R4/M. Piloci raportowali zestrzelenie 12 bombowców i 1 myśliwca przy stracie trzech Me 262.