Argonauci w dalszą podróż wyruszyli po dość długiej przerwie, która trwała ponoć dwa lata.

Pobyt w Kolchidzie Po dopłynięciu do Kolchidy udali się do króla Ajetesa. Ten postawił Jazonowi warunki, które ma wypełnić, zanim zabierze złote runo. Jazon miał zaprząc do pługu dwa byki Hefajstosa ziejące ogniem i trującymi oparami, z ich pomocą zaorać Pole Aresa, zasiać na nim smocze zęby i pokonać rycerzy, którzy się z nich narodzą; pomogła mu w tym Medea, córka Ajetesa. Dała mu bowiem balsam, dzięki któremu ogniste byki nie mogły go zranić, a oddychanie w ich otoczeniu nie odurzało go. Jazon z kompanami poradził sobie we własnym zakresie – rzucił w nich kamieniem, a ci powycinali się wzajemnie. Został do pokonania tylko smok. Medea uśpiła go, a Jazon i Medea wraz ze złotym runem opuścili miasto.

W drodze do Jolkos W drodze powrotnej do Tesalii Medea przepowiedziała Eufemosowi, sternikowi Argo, że będzie rządził Libią. Przepowiednia spełniła się kiedy Battos, potomek Eufemosa, założył Kyrene.

Kirke Kiedy Argonauci zatrzymali się na wyspie Ajaja, Kirke oczyściła ich z winy za zabicie Apsyrtosa.