I wojna światowa Podczas I wojny światowej Rommel służył we Francji, Rumunii i Włoszech. Pierwszy raz został ranny (w udo) 14 września 1914 roku w Lesie Argońskim. Do linii wrócił po 3-miesięcznym leczeniu i natychmiast wykazał się zdolnościami dowódczymi i inicjatywą. Na czele kompanii zdobył umocniony punkt oporu Francuzów, po czym wycofał się, tracąc zaledwie 5 ludzi.

Następnie skierowany został na przeszkolenie w Württemberg Gebirgsbataillon (wirtemberskim batalionie górskim) w Arlbergu w Alpach Austriackich.

Najpierw w randze porucznika w 1915 w Wogezach, a następnie w Rumunii i Włoszech, zwrócił uwagę dowództwa, jako oficer umiejętnie prowadzący oddziały podczas licznych misji frontowych.

25 października 1917 roku jego oddział wielkości batalionu zaatakował i zdobył szczyt Matajur, biorąc do niewoli około 150 oficerów i 9000 żołnierzy armii włoskiej oraz 81 dział. Od tego momentu Erwin Rommel nie cenił żołnierzy włoskich zbyt wysoko. Jego oddział odegrał też znaczącą rolę podczas bitwy pod Caporetto. Był trzykrotnie ranny i otrzymał Krzyż Żelazny I i II klasy. Krótko po trzecim zranieniu i rekonwalescencji, mimo protestów, awansowano go na kapitana i przeniesiono go do pracy w sztabie. Za sukces wojenny z 25 października 1917 r.