W lipcu 1944, w związku z przygotowaniami do zrywu zbrojnego w Warszawie, struktury VIII Rejonu przystąpiły do kompletowania stanów osobowych oraz do uzupełniania zapasów broni i amunicji. W rezultacie w przeddzień powstania rejon mógł wystawić dwa bataliony piechoty o sile pięciu kompanii pierwszej linii. Piętą achillesową oddziałów AK pozostawało jednak uzbrojenie. Kapitan „Szymon” podawał w swych wydanych po wojnie wspomnieniach, że po zakończeniu mobilizacji w lipcu 1944 w szeregach oddziałów VIII Rejonu znajdowało się zaledwie ok. 350-400 uzbrojonych żołnierzy.

Tymczasem 26 lipca 1944 w Dziekanowie Polskim stanęło Zgrupowanie Stołpecko-Nalibockie AK, przybyłe z Puszczy Nalibockiej na Kresach Wschodnich. W jego skład wchodził: batalion piechoty, dywizjon kawalerii, szwadron ckm oraz służby tyłowe – łącznie 861 dobrze uzbrojonych żołnierzy. Na czele zgrupowania stał por. Adolf Pilch ps. „Góra” – „cichociemny”, doświadczony partyzant prowadzący od jesieni 1943 walkę z Niemcami i partyzantką sowiecką. Początkowo kręgi konspiracyjne przyjęły „Górę” i jego żołnierzy z dużą nieufnością. Prawdopodobnie obawiano się, że w przededniu planowanego powstania obecność pod Warszawą oddziału oskarżanego przez sowiecką propagandę o kolaborację z Niemcami może utrudnić nawiązanie współpracy z Armią Czerwoną.