Bernini ukazał właśnie ów moment, gdy tracąca przytomność Teresa oczekuje na włócznię, trzymaną przez anioła. Święta unosi się na obłoku, jej noga i ręka zwisają bezwładnie, wysuwając się spośród obficie fałdowanej szaty. Teresa zamyka oczy, równocześnie niby wydając jęk z wpółotwartych ust. Nad nią stoi młodzieńczy anioł o delikatnych rysach i tajemniczym uśmiechu, wyciągający w jej kierunku strzałę. Intrygujący uśmiech anioła kontrastuje z pełną emocji twarzą kobiety. Niebiański wysłannik również owinięty jest zwojem materiału, w zagłębieniach którego przenikają się cienie, dając wrażenie głębokich fałd. Szaty obojga postaci wydają się tworzyć jedność.

Ponad nimi znajduje się niewidoczne okno, przez które wpada światło, oświetlające ich i podkreślające blask złotych promieni w tle. Jak pisze Jan Białostocki: Wnikliwość obserwacji [i] przemyślane użycie środków tworzących iluzję połączone są dla stworzenia potężnego efektu i wywołania wrażenia porywającego duszę widza podatnego na religijne wzruszenieJ. Białostocki, Sztuka cenniejsza niż złoto, Warszawa 2004, s. 463..