Od księdza w swojej parafii otrzymał pozwolenie na wykonywanie różnych usług podczas nabożeństw kościelnych, co wywołało u niego pragnienie poświęcenia się pracy religijnej. Mając 15 lat postanowił kształcić się na księdza. Zgłoszona przez niego aplikacja o przyjęcie na studia kapłańskie została jednak odrzucona, ponieważ nie spełniał żadnego z wymaganych kryteriów. Przyjął to jako swoją pierwszą porażkę życiową.

Poszukiwanie drogi życiowej Kierując się przekonaniem, że gdzieś i w jakiś sposób zostanie dopuszczony do służby Bogu w Kościele katolickim, opuścił swoje rodzinne strony. Podróżował przez Niemcy, Austrię i Włochy, pracując w tym czasie dorywczo na swoje utrzymanie. W ten sposób dotarł do Rzymu. W tym mieście ponownie zgłosił swoją aplikację do seminarium duchownego, będąc przekonany, że tym razem nie dozna zawodu. Jednak ku swojemu zdziwieniu, również i tutaj nie został przyjęty.

Wydarzenie to stało się dla niego wielkim rozczarowaniem. Ostateczne zamknięcie drogi do studiów kapłańskich doprowadziło go do utraty wiary, choć nie przestał wierzyć w istnienie siły najwyższej. Wątpiąc w istnienie religii prawdziwej wyjechał z Rzymu do Francji, gdzie w wieku 23 lat zaczął sympatyzować z ideami socjalistycznymi.