Donald Trump w trakcie kampanii wyborczej, posługując się prawicowym populizmem, głosił konieczność przywrócenia Stanom Zjednoczonym "wielkości". Jego hasłem kampanijnym stało się Make America Great Again. Odrzucał on poprawność polityczną, sprzeciwiał się nielegalnej imigracji oraz głosił konieczność renegocjacji wielu amerykańskich umów handlowych z krajami trzecimi. Hillary Clinton koncentrowała się w trakcie kampanii na podkreślaniu swojego doświadczenia politycznego, jednocześnie uznając zwolenników Donalda Trumpa za ekstremistów i ludzi nietolerancyjnych (basket of deplorables). Proponowała ona kontynuacje linii politycznej Baracka Obamy, szczególnie w kwestiach równości rasowej, praw kobiet oraz praw osób LGBT.

8 listopada 2016 roku, Donald Trump zwyciężył w wyborach prezydenckich. Trump otrzymał blisko 3 miliony głosów mniej niż Hillary Clinton, zdobył jednak 304 mandaty elektorskie wobec 227 Clinton. O zwycięstwie Trumpa przesądziła wygrana w trzech spośród stanów wahających się, z tak zwanego Pasa rdzy - Michigan (pierwsza wygrana kandydata Republikanów od 1988 roku), Pensylwania (pierwsza wygrana kandydata Republikanów od 1988 roku) i Wisconsin (pierwsza wygrana kandydata Republikanów od 1984 roku), gdzie zdobył 46 mandatów elektorskich wygrywając różnicą niespełna 78 tys.