Jednak od czasów kliprów i windjammerów największym zainteresowaniem miłośników żagli cieszą się te największe, z pełnorejowcami na czele.

Za ojca terminu „tall ship” uchodzi angielski poeta John Masefield, aczkolwiek znany pisarz, a jednocześnie doświadczony człowiek morza, Joseph Conrad (który lata 1874–1894 spędził na morzu i dobrze znał terminologię morską) używał terminu „tall ship” w swych pracach; na przykład w powieści The Mirror of the Sea (pol. Zwierciadło morza) z roku 1903. A skoro Conrad użył terminu, jest całkiem pewne, że „tall ship” istniał w słownictwie braci marynarskiej ostatniego ćwierćwiecza XIX wieku. Amerykański pisarz i poeta Henry David Thoreau również odniósł się do wielkich żaglowców w swej pierwszej pracy, A Week on the Concord and Merrimack Rivers, pisząc „W dole, u ujścia, atramentowy ocean miesza się z błękitem nieba. Piaszczyste grzbiety Plum Island wiją się na horyzoncie jak wąż morski, a odległą światłość przekreślają nieruchome sylwetki wielkich żaglowców”. Praca powstała w roku 1849https://www.gutenberg.org/cache/epub/4232/pg4232.html.