System opieki zdrowotnej podzielono na służbę zdrowia dla Kubańczyków i cudzoziemców. O ile szpitale dla cudzoziemców zapewniają dobrą jakość usług, tak Kubańczycy muszą korzystać ze źle funkcjonujących szpitali. Kubańczycy muszą zapisywać się na listy kolejkowe do zabiegów operacyjnych (oczekiwanie na operacje trwa zazwyczaj kilka miesięcy). Apteki są bardzo słabo wyposażone, niekiedy brakuje w nich podstawowych leków jak np. aspiryny. W kubańskich szpitalach dochodzi do częstych naruszeń przy dokonywaniu aborcji.
W 2006 roku zezwolono Kubańczykom na kupno i posiadanie telefonów komórkowych i komputerów, pod warunkiem, że kupujący zapłaci obcą walutą.
Kubańczycy zarabiają w pesos kubańskim, choć płacić muszą w pesos wymienialnych. W 2006 roku powstała kampania „Jeden pieniądz”, gdzie kobiety mieszkające na wsi zażądały prawa do płacenia w całym kraju i za każdy towar jedną walutą. Do 2008 roku kobiety złożyły ponad 20 tysięcy podpisów w Zgromadzeniu Narodowym Władzy Ludowej oraz przeprowadziły trzy akcje nieposłuszeństwa obywatelskiego.